Z osobistych zapisków Arhula Hextrophona, historyjka Rebelii . Spotkałem Yodę po długich i żmudnych poszukiwaniach w bardzo starych i zastrzeżonych zbiorach Uniwesytetu w Charmath, po których nastąpiło długie i mokre przeszukanie bagien na Dagobah. Na pierwszy rzut oka, Yoda wydaje się być prostaczkiem, jest niegroźnym mieszkańcem bagien. Utrzymywał on ten obraz przez kilka dni, ale w końcu po ciągłym moim naleganiu przyznał, że jest Mistrzem Jedi.Wydawał się być zasmucony tym stwierdzeniem, wyjaśniając, że utrzymywał iluzję, ponieważ było to nieodzowne dla przyszłości galaktyki aby pozostał w ukryciu. Powiedział, że był zaskoczony, iż udało mu się go znaleźć, gdyż wierzył, że wszystkie zapiski na jego temat zostały usunięte i zniszczone. Przeprosił i powiedział, że jeśli mam pozostać przy życiu, będzie musiał wymazać z mojego mózgu wspomnienie o tym spotkaniu. Kiedy to mówił, zdawał się przybierać na powadze i rosnąć w siłę. Nie miałem wątpliwości, że jest w stanie uczynić to co mówił. Nie mogę sobie wyobrazić niczego gorszego co można zrobić historykowi niż wymazanie jego wspomnień. Przerażony, protestowałem, zarzekając się, że nigdy nikomu nie powiem o tym spotkaniu. Mój strach rósł w miarę jak mała postać się zbliżała, dopóki nie ogarnął mnie unieruchamiający strach. Zamknąłem oczy i oczekiwałem- sam nie wiedząc czego się spodziewać. Czas mijał. Kiedy nic się nie stało, odważyłem się otworzyć oczy i rozejrzeć dookoła. Tam, naprzeciw mnie, stał Yoda, wyglądający na małego, wstrząśniętego i smutnego. Powiedział: ‘Użytek jaki z ocalenia galaktyki, jeśli cierpienia i bólu spowodować tyle trzeba? Sposób Jedi nie jest to. Nie. Krzywdzić ja ciebie nie będę. Ufać ja tobie muszę. Ufać tobie… i Mocy. Sposób Jedi jest to.’ Westchnął i uśmiechnął się. ‘Porozmawiać o tym dobrze będzie jeszcze’. Nigdy nie powiedziałem nikomu o czym wtedy rozmawialiśmy. Powiedział, że będę mógł powiedzieć wszystkim kiedy już to wszystko się skończy- jeśli przeżyję. Zastanawiam się co on miał na myśli. Po tym jak opuściłem Dagobah, wróciłem do Charmath i dokładnie wymazałem wszelkie zapiski o Yodzie z komputerów Uniwersytetu. Teraz zastanawiam się, czy nie powinienem usunąć także tej informacji. Yoda, Mistrz Jedi jest tajemniczą osobowością, o pochodzeniu zatartym w mroku dziejów. Przez ponad 800 lat, ten mały, zasuszony, zielony stworek uczył młodych Jedi jak używać Mocy, tej która spaja wszelkie żywe rzeczy. Od upadku Jedi, żyje na zamglonej, bagnistej planecie w systemie Dagobah, ukryty przed większością ludzi. Wielu myśli o Jedi jak o wielkich niewolnikach, ale Yoda szybko wskazuje- w swoim dziwnym dialekcie- że ‘wojna nie czyni wielkim kogoś’. Pozory mogą być mylące. Podczas pierwszego spotkania Yoda wydaje się ciekawskim, szeroko uśmiechniętym zielonym żartownisiem z jakieś nieznanej gwiazdy. Mała osóbka, o zielonej skórze, szpiczastych uszach i cienkimi białymi włosami tylko pomaga w utrzymaniu tych pozorów. Ale moc Yody jest ogromna a jego wewnętrzna siła jest jak stal, jako że strumień Mocy jest w nim silny. Z Yodą nie mam prób- jest tylko działanie- i dla niego nic nie jest niemożliwe, gdyż Moc jest jego sprzymierzeńcem. Jego malutki, błotnisty domek na bagnistej planecie jest urządzony spartańsko. Ale jak Obi na Tatooine, Yoda nie potrzebuje wymyślnych technologii lub mechanicznych urządzeń. Jest jednością ze swoim światem, z całą galaktyką, powiązany z nimi poprzez Moc. Nie potrzebuje ujarzmiać dzikiego środowiska wokół niego a zamiast tego czerpie z niego siłę. Ostatnim Jedi którego wyszkolił Yoda był Obi, obiecujący młody wojownik, który poprowadził Jedich do zwycięstwa w Wojnach Klonów. Przed Kenobim, starożytny mistrz doglądał treningu obrońców galaktyki, w dniach kiedy rycerze byli liczni a Moc szanowana i respektowana w całej Republice. Wraz z początkiem Nowego Ładu, ogień Jedich został wygaszony w całym wszechświecie. Wraz ze wzrostem mocy, Imperator zwiódł młodego rycerza Dartha Vadera na Ciemną Stronę, kradnąc go jego nauczycielowi, Obiemu. Vader użył swojej mocy, opartej na gniewie, strachu i agresji aby wytropić i zniszczyć każdego Jedi który odważy się przeciwstawić Imperium. Ale Moc była silna w Yodzie, i tak jak Obi, użył jej aby ukryć się przed Vaderem: pozostał w samotni i uciekł widmu Imperatora. Teraz on po prostu obserwuje, oczekując na przybycie nowej nadziei galaktyki. Yoda jest bardzo poświęcony Mocy i jej nauczaniu. Moc, zgodnie z tym co mówią ci, którzy podążają za naukami Jedi, jest polem energetycznym, tworzonym przez wszelkie żywe istoty. Otacza ona, podtrzymuje i skleja ze sobą całą galaktykę. Może być twoim sprzymierzeńcem, jeśli jej zaufasz. Moc znaczy życie: używając jej samolubnie degradujesz życie i samego siebie. Aby być czułym na Moc, mówi Yoda, musisz oduczyć się starych koncepcji i ujrzeć świat pod zupełnie innym kątem. Yoda uczy dyscypliny Mocy, trenując młodych Jedi do zbalansowania ich umysłów i ciał poprzez medytację i tężyznę fizyczną. Uczy używać Jedich Mocy, w taki sposób, że powiększa ich atrybuty fizyczne i zręczność wielokrotnie. Jeśli Imperator wiedział o istnieniu Yody, dawno o tym zapomniał lub uznał że starożytny mistrz już nie żyje. Minęły przecież dekady odkąd Yoda wziął sobie nowego ucznia. Darth wie nawet mniej o Yodzie, gdyż Obi rozpoczął jego trening bez pomocy swojego mistrza. Pomimo, iż wydaje się, że Yoda nie zrobił nic kiedy Stara Republika podawała się Imperium, w rzeczywistości jednak nie był on bezczynny. Obserwując galaktykę ze swojej lepianki, Yoda doradzał swojemu uczniowi, Obiemu, obserwował upadek Dartha i czekał na nadejście kogoś, kogo nazywał ‘ostatnim, najlepszym studentem’. Nie mówił wiele o swoim ostatnim studencie, z wyjątkiem: ‘Na nim spoczywa wszystko. Więcej nikogo nie ma. Kiedy nadejdzie porządek i harmonię przywróci. Kiedy on nadejdzie, tak, ja odpocząć będę mógł.’ O Mocy: ‘Skoncentruj się. Poczuj Mocy strumień. Nie na zewnątrz lub wewnątrz lecz częścią wszyskiego ona jest. Dzięki Mocy rzeczy widział będziesz. Sięgał ponad czas i przestrzeń będziesz. Inne miejsca. Przyszłość..przeszłość. Przyjaciele dawno odeszli. W ciągłym ruchu przyszłość jest.’ ‘Wielkość roli nie gra. Spójrz na mnie. Sądzisz według wzrostu mnie? I robić tak nie trzeba. Sprzymierzeńcem moim Moc jest. I sprzymierzeniec potężny jest to. Życie tworzy, jego wzrost powoduje. Jego energia otacza nas i spaja. Świetliste istoty z nas są..nie materia taka. Poczuć Moc dookoła musisz. Tutaj, pomiędzy mną i tobą..drzewem..skałą..wszędzie.’ O Rycerzach Jedi: ‘Jedi zaangażowany głęboko być musi, najpoważniej myśleć o tym. Przygoda. Heh! Wrażenia. Heh! Jedi rzeczy nie tych szuka.’ ‘Siła Jedich z Mocy płynie’ ‘Jedi używa Mocy do wiedzy i obrony, do ataku nigdy.’ ‘Dla Jedi emocji nie ma: pokój jest. Ignorancji nie ma: wiedza jest. Pasji nie ma: pogoda ducha jest. Śmierci nie ma: Moc jest.’ O Wojnie: ‘Wielcy wojownicy? Wojna wielkim nie czyni.’ O Ciemnej Stronie: ‘Strzeż się ciemnej strony. Gniew, strach, agresja. Ciemną stroną Mocy one są. Łatwo one płyną, szybko dołączają się w walce. Kiedy raz zaczniesz kroczyć ciemną ścieżką, na zawsze zadecyduje ona o twoim przeznaczeniu. Zje cię ona.’ ‘Ciemna strona silniejsza nie jest. Nie. Szybsza, łatwiejsza, bardziej kusząca. Rozróżnisz dobrą stronę od złej, kiedy spokojny jesteś, pokojowy. Pasywny.’ ‘Jeśli zakończysz swój trening teraz, jeśli wybierzesz łatwą i szybką drogę, agentem ciemności staniesz się.”Nie poddawaj się nienawiści. Prowadzi to do ciemnej strony.’ O Treningu: ‘Bez różnicy. Różny tylko w twojej wyobraźni.’ ‘Prawd wiele wyznajemy, od naszego punktu widzenia w dużej mierze zależą one.’ ‘Nie ma dlaczego. Oczyść umysł z pytań. Wtedy zrozumiesz.’ O Używaniu Mocy: ‘Nie próbuj. Działaj. Lub nie zaczynaj. Nie ma prób.’ O Wierze: ‘Ty nie wierzysz. Dlatego ci się nie udaje.’ Tak na marginesie wzrost jego wynosi 65 cm.
Yarna D’al’ Gargan - była córką wodza plemienia z pustynnej planety Askajia, która tak jak inni przedstawiciele jej rasy mogła przechowywać w swym ciele wodę, co podczas suszy stanowiło warunek przeżycia. Yarna D’al’ Gargan była potężnej postury o sześciu piersiach. Była plemienną tancerką, żoną Nautega i matką czworga małych Askajiątek, gdy na jej wioskę napadła banda handlarzy niewolników, Jedno z dzieci zginęło, resztę wraz z rodzicami porwano na Tatooine, tam została zakupiona przez Jabbe, była tancerką w pałacu. Podobnie jak inne tancerki Yarna nie miała prawa opuszczać pałacu.
