Y-LIFE: Teraz jednak, większa część młodych hackerów spogląda na ciebie i cię podziwia. Czy uważasz, że zasługujesz na takie podziwianie?
Mitnick: Istnieją ludzie, którzy uważają mnie za bohatera. Są też ludzie którzy mnie nie lubią — nawet o mnie nie słyszeli. Jest to dla mnie obojętne,gdyż jestem osobą skromną. Nie nazywam siebie geniuszem w jakimkolwiek przypadku. Po prostu myślę w odpowiedni sposób, jak przejść przeszkodę oraz jak rozwiązać łamigłówkę. Nigdy tak naprawdę nie spotkałem się ani nie rozmawiałem z jakimkolwiek młodszym hackerem. Mam ogromną listę przysyłanych do mnie e-maili na moje e-konto, sponsorowane przez stronę 2600.com. Drukują oni te wiadomości i wysyłają do mnie normalną pocztę. Wiele z nich zawiera teksty “Czy nauczysz mnie hackowac? Chcę się włamać do mojej szkoły.” Jak to czytam to po prostu zrywam boki ze śmiechu.
Y-LIFE: Czy pomogłeś komuś?
Mitnick: Namawiam dzisiejszych hackerów do eksperymentowania na swoich komputerach. Całkowicie wystarczalny do nauki jest twój własny pulpit z jakimkolwiek systemem (najlepiej Linux, Unix). Możesz ustawić swoją własną sieć domową, próbować hackować własny system, przez co powiększasz swoją wiedzę bez wyrządzania szkód ani łamania prawa. Kiedy ja zaczynałem się bawić komputerami hack nie był taboo. Ludzie sądzili, że to nawet jest dobre (nie tak jak teraz). W stylu Mission: Impossible.
Y-LIFE: Po atakach hacerskich na początku tego roku, sądzisz, że zmieniła się opinia o ludzka o nich?
Mitnick: Media stworzyły wiele różnych definicji słowa “hacker”. Uważam, że media wypaczają znaczenie tego słowa.
Y-LIFE: Twój Ojciec kiedyś zadeklarował, że reporter New York Times John Markoff wypaczył informację na temat ciebie i zamienił ja na pierwszo-stronicową sensacje.
Mitnick: Dokładnie. Markoff oszczerczo opisał mnie na łonie magazynu New York Times. Wydrukował ten sam mit, który sąd wykorzystał w 1988 roku, co spowodowało, że spędziłem osiem miesięcy w areszcie. W tym artykule nigdy nie ujawnił, że napisał książkę, w której byłem głównym bohaterem. Wraz z nim stworzyliśmy książkę o mnie. Nawet miała ukazać się ekranizacje tego tekstu ale Markoff się wycofał.
Y-LIFE: Byłeś niezadowolony jego oskarżeniami, dlaczego nie oskarżyłeś go?
Mitnick: Byłem naiwny. Właśnie wyszedłem z więzienia i chciałem poukładać sobie swoje życie. Nie miałem pieniędzy aby wynająć adwokata. Było wiele innych czynników. Wykombinowałem, że nikt nie przeczyta tej książki. Przez ten rok stałem się mądrzejszy.
Y-LIFE: Ale teraz jak już wyszedłeś z więzienie nastał twój czas, czas opowiedzenia historii z twojej strony?
Mitnick: To już jest inny temat. Zostałem oszukany przez program 60 Minut. Powiedziano mi, że na moim przykładzie program będzie o tym jak to rząd pieprzy nam życie, i co się dzieje z ludźmi. Miałem porozumienie z tym programem na temat natury opowieści. To porozumienie zostało zweryfikowane przez prawników oraz moich konsultantów do spraw mediów. W rezultacie był to zlepek kawałków i części, które chcieli wykorzystać. Wszystko to co dyskutowałem z nimi na temat doświadczeń, które przeszedłem zostało zupełnie wycięte, byłem bardzo zawiedziony. Nie mogłem wytłumaczyć, że rząd bazował swoją sprawę na absurdalnych kosztach badań i projektowanie software’u. A program nigdy nie podniósł pytanie dlaczego te firmy nie wykazały strat FCC co jest wymagane przez prawo federalne.
Y-LIFE: Jeśli byłaby jakaś rzecz, którą chciał byś aby ludzie wiedzieli o tobie, co by to było?
Mitnick: Chciałbym naprawić swoją reputację, ale nie wiem, czy w ogóle będę mógł to zrobić. Źle postąpiłem. Włamywałem się do komputerów. Przyznaję się, i jest mi przykro. Ale nie zgadzam się, że dokonałem takich strat pieniężnych, o które mnie oskarżyli oraz do tego, że kara jest odpowiednia do przestępstwa. Zasłużyłem na karę ale nie na zabrania mi praw obywatelskich, które ustanowił rząd U.S.A. Jeśli mogą nie zważać na prawa obywatelskie Kevina Mitnika, mogą też nie zważać na twoje. Taki był mój argument przez cały czas.
Y-LIFE: Więc nie określiłbyś się jako osoba uzależniona, jak scharakteryzował cię jeden z twoich byłych prawników?
Mitnick: Nie. Kiedy myślę o uzależnieniu mam namyśli uzależnienie od alkoholu, tytoniu, narkotyków. Scharakteryzowałbym swoje włamy jako pasje. Jeślibym chciał być najlepszym graczem baseball’a to bym dzień w dzień czas spędzał na trenowaniu odbijania piłki. Trenował bym jak tylko bym znalazł okazję. Nie znam dokładnej słownikowej definicji “uzależnienia”.
Y-LIFE: Jakkolwiek, uczęszczałeś na 12 krokowy program dla uzależnionych od komputera.
Mitnick: Na początku rozpraw mój prawnik starał się załagodzić sprawę charakteryzując mnie jako osobę uzależnioną od hacking’u. Więc uczęszczałem na ten 12 krokowy program. Może i nawet znalazłem u siebie kilka punktów, które mówiły o moim uzależnieniu, ale uczęszczanie na ten program tak naprawdę było tylko i wyłącznie po to abym kontrolował moje poszarpane nerwy. Byłem właśnie w trakcie rozwodu z żoną. Straciłem głowę.
