środa, listopad 19th, 2008

Bo czymze innym nazwac ta mafijna pajeczyne monopolu telekomunikacyjnego, ktorej zmurszala siec oplata nasza kraine, mimo to sami dobrowolnie pozwalamy wplatac sie w owa siec, gdyz nie ma innej alternatywy w kraju, gdzie przez dlugi okres byly praktykowane tendecje monopolistyczne. Telepsy swiadome swojej pozycji dyktatora uslug telekomunikacyjnych, wykorzystuja maxymalnie bezsilnosc i niewiedze swoich klientow, bo przeciez kto im zarzuci ze np. taryfikacja jest za wysoka albo, ze jest blad w protokolach redirectujacych polaczenia miedzycentralami. No kto?

Otoz nie mamy w Polsce, zadnej komisji ktora by to mogla sprawdzic, zreszta gdyby taka byla to i tak szybko by zostala skorumpowana przez mafie tepsiarzy, bo przeciez tu chodzi tylko o to aby obywatel dawal jak najwiecej i bral jak najmniej. A wiec mamy w naszym kraju piekna hi-tech siec komunikacyjna, gdzie egzystuja w wiekszosci sypiace sie analogi jak dziadek strowger czy tez babcia pentaconta, ktora to dostaje orgazmu gdy tylko da sie jej uziemienie, tak samo tez bedzie jesli obdarzymy jedno z jej “ramion” obraczka w postaci rezystora 10kOm wtedy z wrazenia cichnie i zapomina o notacji naszych polaczen. Zreszta prezenty uwielbiaja tez mlode dzieciaki jak 5SS,Alcatel S12. Duma tepsiarzy jest cudowne dziecko siemensa - EWSD, i mimo ze maszynka ta ma naprawde ogromne mozliwosci to jakos telepsy maja klopoty z jej adminowaniem a moze po prostu nie lubia unixa? Dlatego tez, czasem nalezy “pomagac” im w konfiguracji tej maszyny.

W Polsce ludzie nie palaja checia wnoszenia oplat za korzystanie z publicznych urzadzen odnosi sie to zarowno do pisuarow jak i do automatow telefonicznych. Jako ze sprawa darmowego uzytkowania pierwszej z wymienionych instalacji nie podchodzi pod temat owego arta (zajmiemy sie tym pozniej przy inzynierii spolecznej :] ) skupmy sie na uzytkowaniu drugiego z osiegniec cywilizacyjnych. Od dluzszego czasu roznorakie “gatunki” payphone’ow tworza flore naszej urbanistycznej dzungli. W czasach panowania analogow, gdy na ulicach wylacznie staly uzbrojone w tarcze automaty konsumujace zetony (btw zetony byly jedna z naszych innowacji, gdyz na zachodzie stosowalo sie i stosuje jednostki monetarne), pionerzy polskiego phreaku stosowali subtelne sposoby na darmowa rozmowe np. z ciotka z Ameryki (0700 wtedy jeszcze nie bylo) uzywajac narzedzi kuchennych jak lyzka czy tez zapalarka, otoz wykorzystujac elementarna wiedze z fizyki, prowadzilo sie dwa druciki z zapalarki, jeden podlaczalo sie gdzies jako mase a drugi to tarczy, i dzieki harmoni naszych miesni i maszyny otrzymywalismy dialtone’a. Ci z gorsza kondycja starali sie unikac wysilku fizycznego i uzyskac darmowe polaczenie konwersujac z operatorkami centrali, ktore niezwazajac ze mamy automat publiczny laczyly nas z dowolnym numerem choc i dzis w niektorych miejscach dalej mozna zdzialac cuda dzwoniac pod 900. Kiedy zaczeto upgradowac centrale na tonowe, poraz pierwszy zaczeto uzywac tone dialerow. Ow gadzet do sekretarek, zaczal przezywac swoja rezurekcje,stajac sie nieodlacznym akcesoriem kazdego frik mastera, i jest tak do dzis.Tam gdzie staly jeszcze zetonowce upgradowane w keyboard nasza zabawka doskonale sie sprawdzala, otoz automaty te mialy zablokowana tylko klawiature, wiec wystarczylo tylko przylozyc dialerka do sluchawki i przeslac tony. Jednak tak naprawde polskie frik mastahy mogly rozwinac skrzydla (czy raczej kable) gdy tepsiarze zdecydowali sie na import wloskich zabawek czyli URMETow. Na poczatku byly problemu z adaptacja owych elektronicznych cacek w naszej w wiekszosci jak na tamte czasy, analogowej sieci telekomunikacyjnej. Tak wiec mozna bylo znalezc w nich kupe buraqw. Jak chocby znany bug z 0800. W ostatnich modelach 2.9 zaczeto odcinac mikrofony itp. czy tez przelaczac na wybieranie pulsowe (co jednak jest uciazliwe jesli korzysta sie np. z extendera).

Jednak niektorych zaczely interesowac “wnetrza” automatow i tak zaczely znikac czesci lub cale URMETy z ulic. Niewielu udaje sie zdebbugowac EPROMy, zreszta analizujac budke mozna naprawde wiele sie dowiedziec i uzyskac dostep do wielu funkcji jak np. “diagnostic menu” lub “counter menu”.Dzieki dokladnym analizom aparatow mozna debuggowac i patchowac systemy budek telefonicznych wymieniac EPROMy, podstawiajac swego rodzaju backdoors’y. Innym konstruktywnym wykorzystaniem budek, heh i to w sensie doslownym jest wykorzystanie zawartych w nich czesci, z ktorych mozna zlozyc np. programator EPROMow, czy tez podpiac do PCeta sam czytnik, itd. Kiedys jeden z pracownikow najwiekszej (i jedynej) w Polsce firmy telekomunikacyjnej oznajmil ze nie oplaca sie ruszac budek bo sa w tym celu zabezpieczone. Heh sprawa biezpieki wyglada taki ze budka od czasu do czasu lubi sobie zadzwomnic na centrale, ale ktozby po zwinieciu budki od razu ja podlaczal w domu do telefonu bez uprzedniego demontazu i przeprogramowania.Ponoc telepsy wydaja bajonskie sumy na zabawki z urmetu… i tak z tego co wiem to ok 5000 zl kosztuje niebieski urmecik z czytnikiem magnetycznym, namiast najnowsze modele TPE 97/U z 16 bitowym prockiem (heh ma tez modemik 2400 v22bis, i szybkie choc zawodne uklady pamieci flash), to wycenia sie az na 10.000 zl, coz z moich zrodel wiem, ze tych zabawek we wloszech juz sie nie robi od dawna, a wiec Panowie ktos z was ma chyba duuuuza kieszen.