Eryk spojrzał z nadzieją na zbliżający się statek… Czekał na jakikolwiek transport już od dawna. Przebywanie tu, w Luccini, nie było dla niego przyjemnością. Na każdym kroku wrogość, na każdym kroku podejrzenia, a w końcu złodzieje, szabrownicy, oszuści, zdziercy i mordercy. Ewidentnie mu się tu nie podobało. Przedwczoraj udało mu się znaleźć drogę do chronionej części dawnego portu elfów, skąd more…
