Tytul: Metal Slug 1,2,X
Platforma/wersja: NeoGeo
Ocena: 9,5/10
Wrazenie: :)))
Samotny komandos w akcji. Ilez to razy widzielismy taka fabule w grach.
Tym razem znow bedziemy musieli pokierowac poczynaniami jednedo
czlowieka robiacego za cala armie. Nie jest to jednak zolnierz
wyszkolony do takiego typu zabijania jak np. Snake Solid. Komandosi z
“Metal Sluga” nie preferuja cichego dzialania lecz udezenie z grubej
rury. Dostajemy wiec w lapska pistolet (potem mozna zdobyc lepsza bron
np. karabin maszynowy czy rakietnice), grasc granatow i lecimy na
szkopow. Od czasu do czasu spotykamy na swej drodze skrzynki z lepszymi
kopytami, specjalne czolgi za sterami ktorych mozemy zasiac jak tez
zakladnikow. Kiedy rowiazemy takiego goscia dostajemy od niego rowniez
bron lub jakies punktowe gadzety. Wiec lecimy tak sobie radosnie
w prawo rozbijamy wroga, na koncu levelu boss (taki ktory oczywiscie
chce nas utluc), rozwalka i tak dalej. Wszystko to okraszone genialna
grafika w 2D, swietnym dzwiekiem i potezna dawka grywalnosci. “Metal
Slug” jest gra dopracawana pod kazdym wzgledem. Dwojka jest z seri
“wiecej tego samego” co akurat w tym przypadku nie przeszkadza. Mamy
nowe maszyny (np. wielblad uzbrojony w karabin czy samolot Harrier),
poziomy, bossow. Sa tez “swieze” postacie, do duetu komandosow z
jedynki dolaczaja dwie panienki. Dwojka to rowniez bardzo dobra gra
podobnie jak poprzedniczka. Natomiast “MetalSlug X” srogo mnie zawiodl.
Spodziwalem sie calkiem nowej czesci a tu taka ulpszona dwojka. Zmienil
sie tylko pirwszy level (teraz rozgrywa sie w nocy) i boss na jego
koncu. Troche tez rozni sie poziom numer 2. Sa nowe bronie (ale malo
praktyczne). Resumujac “Metal Slug” to gra poprostu genialna. Cudna
grafa, dzwiek i mega miodnosc. Mimo slabego “MSX” cala serie uwazam
za “musisz miec”.
Soku
czwartek, listopad 20th, 2008 | Author: admin
Category: recenzje gier
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Both comments and pings are currently closed.
