Tytul: King of Monsters 2
Platforma/wersja: NeoGeo
Ocena: 7/10
Wrazenie: ![]()
Jak wiadomo Japonczycy to narod ktory miewa swoje dziwne wymysly,
jednym z nich sa wielkie potwory. Ktoz nie zna Godzillii jej licznych
pojedynkow np. z Mothra czy krolem Ghidorah. Na popularnosci
wlasnie takich spektakli jedzie gra “King of Monsters 2″. Fabula
opiera sie na kolejnym ataku obcych. Tym razem jednak najazdu nie
odpiera jakis samotny komandos Bambo lecz nasze potwory. Takowych
jest do wyboru trzy, z intra wynika, ze roznia sie statystykami lecz
to sciemka bo gra sie nimi tak samo. Skoro Godzilla jest
najpopularniejszym potworem to nie moglo zabraknac jego brata blizniaka
(no prawie) co to sie Super Geon zowie. Jest tez nasza ukochana malpa
czyli King Kong w wersji cybernetycznej Cyber Woo. Dla tych ktorzy nie
chca sie wcielac w zwierzeca lub cyber postac jest tez gosc Atomic
Guy. Kazdy level (a jest ich 7) opiera sie na tym samym schemacie.
Na poczatku idziemy przez miasto czy inny teren, odpieramy ataki woja
lub innego talajstwa co to sie pod nogami placze. Zaraz pojawia sie
bossu i zaczyna sie walka na serio. Klepanie polegaglownie na rzutach,
wyglada to tak. Dwa monstery lapia sie za chabety, siluja kto wygra
tez rzuca. Nietrudno sie domyslic, ze starcie wygrywa ten kto szybciej
nawala w klawisz gra jest wiec maksymalnie masherska. Mozna tez
przeciwnikowi elementem otoczenia (skala czy blokiem). Mamy oczywiscie
uderzenia sama lapa, noga (opcjonalnie ogonem) a nawet specjale lecz to
rzuty sa glowna sila naszego “oreza”. Pewna pomoc stanowia power upy
ktore czynia naszego pupila troche silniejszym (zmiana koloru) lecz
wystarczy niechcacy zlapac antyupa i juz znow jestesmy starym
wysluzonym potworzyskiem. Gra jest momentami trudna (polecam wlaczyc
autofire bardzo pomaga a i klawiatura na tym mniej ucierpi) i napewno
nie kazdy gracz zdola ja ukonczyc gdzy niespodzianka przygotowana
w ostatniej planszy jak rownierz i sam fajnal boss potrafia skutecznie
do tego zniechecic. Kiedy znudza sie samotne wandetty przeciw ufokom
mozna zaprosic kumpla i w dwoch sprobowac sil, mozna tez kolege
zestukac co by sobie humor poprawic. Na koniec wypada powiedziec cos
o oprawie A/V. Grafa jest fajna, wsio wyglada ok., zarabiscie natomiast
podobaja mi sie miasta. Jezdza samochody, sa bloczki do wyrwania. Idac
np. po miescie Francuskim widac, ze to Paryz. Jest wieza Eifla i luk
triumfalny. Nie ma to jak sieknac takim zabytkiem oponenta. Muzyka
natomiast nie zaznacza sie ani na plus ani na minus wiec jest
sredniacko.
Resumujac “KoM2″ jest gra bardzo fajna lecz po pewnym czasie moze od
niej zaczac wiac monotonia. Stad tez taka a nie
inna ocena.
czwartek, listopad 20th, 2008 | Author: admin
Category: recenzje gier
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Both comments and pings are currently closed.
