Tytul: Illusion of Gaia
Platforma/wersja: snes
Ocena: 8.5/10
Wrazenie:
Illusion of Gaia jest niepozornym japonskim action-rpg. Ot jeszcze
jeden japonski rpg. Ale tylko pozornie. Po pierwsze IoG wydala firma
Enix. Dla niewtajemniczonych Enix jest odpowiedzialna m.in. za
Star Ocean: TSS (moj ulubiony RPG:) i za to chocby nalezy ich wielbic.
Nie wspomne juz o Terranigmie, Valkire Profile, Star Ocean (snes) czy
nadchodzacym Star Ocean GB. Jak juz wspominalem IoG zaliczamy do
action-rpg. System walki z pozoru wydaje sie malo rozbudowany
i prymitywny, jednak z czasem dochodza nam specjalne umiejetnosci
(tzw. Dark Power’s). Will (nasz bohater) potrafi sie takze
zmieniac w m.in. Dark Knight’a, dysponuje wtedy zwiekszona sila i nowa
moca. Jak zapewne sie domyslacie w niektorych miejscach bedzie musial
zmieniac forme aby rozwiazac jakis problem. Jesli chodzi o fabule to
na poczatku wydaje sie niezbyt ciekawa ot ojciec Will’a zaginal dawno
temu w wierzy babel. Sam Will mieszka z dziatkami i uczy sie w szkole
u ksiezy. Bawi sie razem z kolegami z paczki (przy okazji zdradzajac
swe ukryte moce), spokoj zakloca ksiezniczka Kara, ktora to postanawia
uciec z zamku. I tak rozpoczyna sie niepozorna przygoda Will’a.
W grze nie uswiadczylem tak glebokiego przywiazania do postaci jakie
sie odczowa w znanych hitach RPG (np. Star Ocean:TCC :), owszem
przywiazalem sie do glownego bohatera ale reszta postaci nie specjalnie
mnie obchodzi. Gra za to wciaga bardzo tajemniczym klimatem, ktory
dodatkowo podbudowuje muzyka. Wlasnie muzyka mimo ze nie wyroznia
sie to doskonale pasuje do gry. To samo mozna powiedziec o grafice
nie wyroznia sie ona od innych eRPeGow na snesa ale prezentuje wysoki
poziom. IoG jest swoistym poprzednikiem innego action-rpg pt.
“Terranigma”. Mimo ze nastepca przewyzsza poprzednika oprawa to jednak
IoG mnie bardziej wciagnal (pewnie przez to ze zeposwiecilem jej wiecej
czasu). Nie mniej sadze, ze kazdy fan action-rpg i wogole rpg powinien
zagrac w obie gry.
Pajda
