Tak sobie siedze, popijam kolecje i zajadam kakao, wzielo mnie na wspomnienia chyba po tym przeczytaniu starych numerow TOP-SECRET i ENTERa, (no bo ostatnio nie mam ochoty na crack w jego czystej postaci, taki okres, raz sie chce a raz nie) jak ja wtedy nie docenialem tej prasy…W jakims starym enterze z 97 znalazlem list pewnego gostka ktory pisal o fatalnym stanie rynku software’owego a dokladniej cenach oprogramowania, czy cos sie zmienilo w przeciagu tych lat?Roznie, jedni nadal cenia swoj soft na poziomie tysiacow zlotych, inni zadowalaja sie 65zl, chociaz kto wyda 65zl na program skoro moze go legalnie, bez zadnych konsekwencji polamac, bo chyba nie ja!Dzisiaj(pojecie wzgledne
widzialem taki dupny billboard z napisem “Uzywaj tylko legalnego oprogramowania” heh ale sie usmialem, ciekawe do kogo to bylo, pewno do dzieci ktorych rodzice miesiecznie zarabiaja tyle, ze musieliby wydac 1/3 swojej pensji na oryginalna gre i jak tu qrwa byc fair!Musze wam cos powiedziec, zanim kupilem sobie PCta robilem sobie takie postanowienia, ze m.in. bede uzywal tylko legalnego oprogramowania(chyba przekonal mnie to tego slogan oPTIMUSa “Badz fair, uzywaj legalnego oprogramownia” czy jakos podobnie…) ale zderzenie z rzeczywistoscia sprowadzilo mnie na ziemie, zreszta chyba nie tylko mnie.Glupki z rzadu sadza, ze tego typu akcje cos dadza, tak samo jak naloty na gieldy komputerowe, mysla, ze jak raz na rok pokaza akcje nalotowa na jakas gielde to cos sie zmieni, ze zniknie piractwo bo pokaza, jak skonfiskowali iles tysiecy nielegalnych plyt
Dobra koniec tego marudzenia, mialo byc na wesolo a wiec sluchajcie, pamietacie Fasia?Hehe pewno pamietacie, a wiec on chyba juz zrozumial, ze programowanie nie poplaca i zajal sie o wiele ciekawszymi sprawami(bynajmniej nie za moja namowa):
1 list: > Bawisz sie nadal w hacowanie programow? JasneA ty. ... 2 list: Calkiem ostatnio zcrackowalem Faraona a zhackowalem wygaszacz ekranu, byl niezarejestrowany i wypisywal jakis tekst - juz tego tekstu nie ma
![]()
A wiec kto przyjmie do swojej grupy Fasia?
Te nowe milenium naklonilo mnie do paru refleksji czego rezultatem niejako okazal sie artykul anomalie, ale rowniez pragnac odswiezyc dawne wspomnienia wzialem sie takze za przegladanie starej poczty, natrafilem na pare fajnych rzeczy ktore postanowilem tu opublikowac.Na starcie polecam ten ciekawy wierszyk:
Piracka piosnka czyli opowiesc o pewnym kraju nadbaltyckim Do kraju tego gdzie wina jest zadna kopiowac jeden po drugim programie, gdzie wszyscy kradna Teskno mi Panie... Do kraju tego, gdzie jest cierpieniem oryginalnej gry posiadanie, gdyz to zboczenie Teskno mi Panie... Do kraju tego, gdzie wyczyn hackerow podnosza z ziemi przez uszanowanie dla darow kopierow Teskno mi Panie... Teskno mi jeszcze do hackerki innej, ktorej zawodem bylo kopiowanie. Jak ja - niewinnej. Teskno mi Panie... Do kopiowania, kodu binarnego, do uwazajacych, ze plikow zmienianie to cos normalnego Teskno mi Panie... Tak sobie mysle, czy potomni beda jak my uprawiac programow lamanie i zyli gielda. Ktoz to wie, Panie... Krzysztof Grzegorczyk '93
Prawda, ze to wzruszajace, no i na czasie(mimo tego, ze to z 93go).Ok nastepna prace widzialem juz w roznych wersjach nawet znalazlo sie to w ctrl-alt-del takim dziale eNTERA, gdzie zamieszczaja screen-dumpy np. okienek jakie pokazaly sie po np. jakims zawieszeniu windows etc, heh jak wyslalem do nich progi w asm co wyswietlaly durne box-y i zawieszaly win to nic mi nie odpisali, czyzby nie mieli poczucia humoru?Nawet naczelna nic nie odpisala, co ona asm-a nie kapuje czy co, a moze powodem tego, ze mi nie odpisali byla sekwencja na koncu maila, ze dzisiaj na sniadanie zjadlem ich brookowca?Oka do pauki sadze, ze ta wersja jest nam najblizsza sercu:
(slightly edited by p10TRPart 1. Trzech crackerow i trzech programistow wybralo sie w podroz pociagiem. Programisci kupili 3 bilety, crackerzy jeden na wszystkich. Jada. Widza, ze zbliza sie kontroler. Crackerzy biora swoj bilet i zamykaja sie we trojke w kiblu. Przychodzi kontroler, sprawdza bilety programistom, odchodzi. Przechodzac obok kibla widzi, ze ktos tam sie zamknal. Puka. Crackerzy wysuwaja bilet przez szpare pod drzwiami, kontroler sprawdza, dziekuje, wsuwa z powrotem bilet i odchodzi. Part 2. Ci sami programisci i crackerzy jada w podroz powrotna. Programisci, biorac przyklad z crackerow, kupuja jeden bilet na trzech, crackerzy nie kupuja wcale. Jada. Zbliza sie kontroler. Programisci biora swoj bilet i biegna do kibla, zamykaja sie. Crackerzy ida za programistami, pukaja w drzwi do kibla, programisci wysuwaja bilet przez szpare pod drzwiami, crackerzy biora bilet i biegna do drugiego kibla na drugim koncu wagonu... Moral. Nie kazdy algorytm wymyslany przez crackerow potrafia wykorzystac programisci...
Dostaje tez pare listow na miesiac w sprawie strony, oto list pewnego “Mr.Crackera” ze skargami na ta strone, ze nie ma materialow dla newbies itp itd tak sobie czytalem tego maila i doszedlem do takiego fragmentu:
No.To tyle.Przejde jako nuworysz i laik w crack do rzeczy.Korzystam z takich banalnych metod crackowania: astalavista i inne sposoby szukania seriali i patchow.Banal.
Ql nigdy nie slyszalem o takich metodach krakowania, ale bez watpienia bede to musial wyprobowac, patrzac tak jak ten gosciu na cracking mozna powiedziec ze 99% spoleczenstwa uprawia “cracking” a te 1% to dinozaury upps sorry programisci
Dostaje tez listy z pochwalami ale niektorzy fest przesadzaja:
Szanowny panie bart !!! Jezeli w mych slowach zabrzmiala nutka ironii,to bardzo przepraszam.Pisalem te slowa napretce z radosci,ze oto wreszcie podlugim czasie udalo mi sie dostac na panska strone.Ale zanim strona zostala calkowicie otwarta,list poszedl.A moim oczom ukazala sie calkiem zmieniona strona,jakze bardzo uboga. Prosze nie oganiczac sie wylacznie do pisania cracow. Jest pan wprawdzie w ich pisaniu mistrzem,ale panskie artykuly na temat np."nocy internauty" byly znacznie czekawsze.Crakow w internecie,ile jest,sam pan wie. Rowniez pelnych programow.Poco wiec jeszcze jedna strona z wylacznie takim materialem.Jest to wprawdzie panska strona i moze pan umieszczac teorewtycznie co pan chce,ale w pana przypadku bylo by to marnotrawienie panskich zdolnosci literckich.Panskie programy pisane w assemlerze sa wpaniale,jak sam jezyk.Ja sam probowalem kiedys nauki tego jezyka,no ale niestety,ni w zab.Zbyt trudny dla mnie.Sam programuje tylko w c++ oraz delphi. Assemler za trudny,przynajmniej dla mnie.Zeglujac po internecie trafilem na strone w ktorej to,umieszczil pan swoje programy,piszac ze korzysta pan z kawiarenki internetowej,nie majac modemu.No a kiedy trafilem na panka strone z takim roznorodnym materialem,bardzo sie ucieszylem.Zywe strony.Zrobione przez zywego,wrazliwego czlowieka. niejaki>>>>>>>>>>>>>dyzio<<<<<<<<<<<<< mial, czy ma strone z niejaki>>>>>>>>>>>>>materialem do ktorego mam nadzieje,pan sie nie ograniczy niejaki>>>>>>>>>>>>>
Pierwszy raz mi ktos napisal, ze mam zdolnosci literackie, moj babsztyl z polaja chyba by dostal zapalenia spojowek gdyby to przeczytal, przez te slowa zaczalem wierzyc, ze rzeczywiscie mam talent i juz mialem ochote na napisanie Pana Tadeusza II(herbatka u Tadka) albo Ogniem i Badylem 69 i 1/9 (nasze filmowe sukinsynki wiedza co krecic i co przynosi kase, najlepiej krecic filmy historyczne bo na to zostaja masowo zapraszane szkoly a to sie rowna goora szmalu, tak tak lejdis end dzentelmens)
Wracajac do czasopism, Top Secret, az lezka sie kreci w oku na wspomnienie tego pisma, jedne z pierwszch komuterowych pism ktore zaczalem namietnie czytac(faza kiedy nie mialem PC), potem ts sie rozpadl, pamietam jak dzis, ze bylem strasznie wnerwiony na caly swiat, bo jak takie genialne pismo moglo sie rozleciec…zostalem skazany na jakies inne badziewia, redaktor innego pisma o grach PC-Gamer zaraz po rozpadzie ts, zaczal na lamach swojego szmatlawca mala kampanie przeciwko ts(nie ma jak kopac lezacego), pisal, ze nienawidzil ts za to, ze w stopce redakcyjnej podawali nieprawdziwe cyferki oznaczajace naklad…qrwa trzeba miec niezle ulozone pod sufitem zeby wystawiac opinie tylko na podstawie blednych danych w stopce.Jedno wiem i zapamietam to do konca zycia, takiego klimatu jaki byl w ts nie znalazlem potem w zadnej innej gazecie, a co potem czytalem?To byl ten zafajdany PC-Gamer gdzie toczylem listowne boje z redaktorem chociaz ani jednego mojego listu nie opublikowali, coz olalem ich i przesiadlem sie na ss gdzie wyladowala czesc skadu dawnego ts, czytalem ich chyba do momentu kiedy moj sprzet przestal spelniac wymagania gier ktore opisywali, ale to chyba dobrze, jak teraz sobie mysle, ze moglbym zostac jeszcze jednym “zawodowym” graczem co to nie spia po nocach bo snia im sie koszmary, w ktorych nie moga przejc ostatniej misji swojej ulubionej gry to az mnie ciarki przechodza grrr.W Top Secret byl taki zarabisty dzial nazywal sie hyp…hyp…hypery gdzie ladowaly najbardziej wykrecone texty z listow czytelnikow, chcialbym wam na zakonczenie zacytowac jednego “hypera”:
Pociag A minal pociag B w miejscowosci C. Odleglosc pasazerow jadacych w przedzialach pociagu A wynosi 2 litry, a w pociagu B - 7 kilogramow.Wiedzac, iz kat padania swiatla na nos maszynisty w pociagu B wynosi 64 stopnie a gestosc powietrza wynosi 4,025 amperow, odpowiedz, za ile pasazer pociagu A w wagonie 3-cim w przedziale drugim, na miejscu z numerem 41, bedzie starszy od pasazerki jadacej w pociagu B pierwsza klasa w przedziale dla niepalacych o 4 lata i 6 tygodni?
Tym optymistycznym akcentem koncze(no i do cholery zas jest 4 nad ranem, a w sluchawkach House Of Pain), i kto mowi, ze nauka sie do niczego nie przydaje? ;)) Chcecie wiecej?Napiszcie swoje lub jakies podpatrzone texty a dorobie osobny dzial hypery(chociaz watpie czy cos napiszecie bo przewaznie nic nie piszecie, same dretwiaki mnie czytaja ;).
bart^CrackPl
