środa, listopad 19th, 2008

Ech ta cholerna prasa, najpotezniejsza bron a w rekach glupcow potrafi tak czasami wnerwic ,ze lepiej nie gadac.Wszystko chyba zaczelo sie od PCShareware-a gdzie pierwszy raz przeczytalem jakim to zlym czlowiekiem jest cracker,ze to taka grozna mutacja hakera co niby wlamuje sie na serwery zeby je unicestwic, gdy to przeczytalem zdalem sobie sprawe ,ze autorem tego textu jest jakis debil ktory chyba nigdy nie uzywal crackow ;), mozliwe tez ,ze autor byl niezle wypity gdy pisal ten text ale alkoholikow u nas nie brak.Postanowilem w zwiazku z tym artykulem napisac do owego pana zgradaktora, ale nie dostalem odpowiedzi, moze byl znowu tak wypity ze nie umial niczego mi napisac albo po prostu bal sie konfrontacji. Nie lubie zbytnio jak ktos mnie ignoruje, wiec wzialem sobie gazete, ide do stopki redakcyjnej, wyluskalem wszystkie emaile redaktorow czasopisma i nabazgralem ten sam list tyle tylko ,ze odbiorcami byli wszyscy z redakcji, he dostalem tylko 1 odpowiedz od gostka ktory pisal zebym wyluzowal, po tym zdarzeniu na dobre wyrobilem sobie zdanie nt redaktorow PCShareware.Ostatio ENTER walnal niezly text o hackerach i crackerach zobacz strone Ptaska dzial Opinie http://www.ptasiek.px.pl , kiedys kochalem to pismo za styl,artykuly o programowaniu a co teraz sie z nim porobilo, same opisy nowych kart graficznych fachowe(?) opisy procesorow(naprawde warto to czytac,mozna sie wiele ciekawego dowiedziec ,ze np nie da sie zrobic nic ciekawego korzystajac z instrukcji procesorow i386), co do tego artykulu to jest tam napisane ,ze haker to gosc ktory debuguje programy,usuwa z nich bledy,zna system(pewno windows) na wylot i zre francuskie dania,a cracker to taki sqrwysyn ktory lubi dla draki wlamywac sie na serwery ot tak zeby pokazac swiatu jaki to on jest thebesciak.Autor textu, Marek Holynski na szczescie(jego) nie zostawil swojego adresu email,ale dla chcacego nic trudnego, obecnie pracuje w firmie ATM moze po tym bedzie go mozna znalezc,ale zawsze mozna napisac do ewa.hutny@enter.pl to adres email pani redaktor z gatunku naczelnych i poprosic ja ladnie zeby podala nam adres email pana Holynskiego.Osobiscie watpie zeby odpisala bo nigdy mi nie odpisuje,ale moze dlatego ze nie jestem zbyt mily albo po prostu woli se poszpilac w Quake’a na ktorym zreszta testuja w ENTERZE wydajnosc nowych procesorow.Polska prasa chyba tymi artykulami chce zwabic potencjalnych czytelnikow, no bo jak sie walnie na okladce magiczne slowo HAKERZY no to dzieciaki ktore chca nimi zostac kupuja to czasopismo a tam co, same klamstwa i potem wchodza tacy “wyedukowani” na #crackpl i pytaja sie kto jest na tyle dobry zeby wlamac sie na ten i ten serwer no bo przeciez w ENTERZE pisalo…no wlasnie.Szerzenie ogolnej glupoty to specjalnosc polskiej prasy, a wiec wg mojej klasyfikacji pod wzgledem specjalizacji z tematu cracker i haker wygrywa ENTER na drugim stawiam CHIPA czyli gryzonia jak to gdzies przeczytalem,panowie z tego jakze zacnego i poczytnego szmatlawca sa naprawde specjalistami w dziedzinie crack a i umieja programowac w delphi za co maly +,na trzecim na trzecim to jeszcze nie wiem ale zaloze sie ze niedlugo cos sie znajdzie…

Co do prasy to moge sie jeszcze do paru innych rzeczy przyczepic.ENTER i artykul “BeOs i jego nastepcy”, moze zacytuje fragment:

Nanojadra
"Jednym z powaznych problemow ograniczajacych wydajnosc systemow jest zwiazany z
dzisiejszymi maszynami i wciaz sie poglebiajacy problem dysproporcji szybkosci
dzialania procesora i pozostalych podsystemow maszyny(pamieci, ukladow wej/wyj).
Wiele elementow komputera jest bardzo wrazliwych na tryb zarzadzania(czesto np.moga
dzialac wielokrotnie szybciej,jesli zoptymalizujemy sterowanie nimi)Te czynniki
sprawiaja, ze ze wzgledu na wydajnosc najkorzystniej byloby udostepnic sprzet
bezposrednio aplikacjom,zapewniajac odpowiednia ochrone i stabilnosc systemu[...]
Proba rozwiazania opisanych problemow jest stworzenie nowej architektury nazwanej
przez tworcow nanojadrem.Jadro w takiej architekturze zajmuje sie oczywiscie
zarzadzaniem procesami oraz zapewnia ochrone sprzetu, zapewniajac bezposredni
dostep aplikacji do sprzetu(czy raczej iluzje bezposredniego dostepu)[...]Takie
rozwiazanie ma wiele zalet.Po pierwsze system wykonuje znacznie mniej wywolan
(zabierajacych bardzo duzo czasu).Po drugie mozemy miec w nim kilka bibliotek
symulujacych rozne "systemy operacyjne"(wyobrazmy sobie wykonywanie aplikacji
Windows,Unix,BeOS i OS2 w jednym systemie!)

Czyli chcac uzyskac wieksza wydajnosc systemu dajemy aplikacja iluzoryczny dostep do sprzetu(pewno sterowniki mialyby wszystko kontrolowac), a jak aplikacje beda chcialy cos zrobic to zostana zablokowane bo mamy wbudowane funkcje ochrony przed manipulacja hardwarem,troche to bezsensownie brzmi,cos mi sie wydaje ze taki system nie uzyskalby max wydajnosci skoro to system a nie aplikacje bezposrednio, mialby tylko prawo dostepu do sprzetu.Cos mi to jednak troche przypomina, ale bez tej calej iluzji,czy to nie byl przypadkiem dos gdzie kazdy prog mogl robic co mu sie podobalo?Autor pisze ,ze dzieki tej technologi mozliwe byloby wykonywanie aplikacji roznych systemow w jednym systemie,juz widze ta zuper wydajnosc(autor chyba zalozyl ,ze mam Pentium 8) ,ale jak jechac to na maxa :P.

Na polskiej prasie juz wielokrotnie sie zawiodlem i to nie tylko z powodow blednego interpretowania terminow cracker i hacker, pierwszy raz byl chyba jak zobaczylem ,ze wycofano z ENTERa texty o programowaniu, kazdego miesiaca czekalem z utesknieniem na nowego ENTERa majac nadzieje ,ze bedzie tam cos w pascalu ale wszystko sie konczy, era artykulow o programowaniu minela i taki stan utrzymywal sie w polskiej prasie przez pare ladnych lat,dopiero tak z rok temu zobaczylem pierwszy artykul o programowaniu w delphi, bylo to chyba w gryzoniu,ale tych artykulow nie bylo zbyt wiele (chyba z 3)a wiedza tam przedstawiona byla na podstawowym poziomie ot tak zeby pokazac czytelnikom ,ze kazdy z nich moze stac sie profesjonalnym programista ;).W ostatnich miesiacach ENTER zaczal wydawac “Podstawy C++” czyli programowanie dla eXtra opornych jak dotad wyszly z tego 2 artykuly,czy beda to ciagnac dalej?Nie mam pojecia, jedynym pismem jakim musze pochwalic za artykuly o programowaniu jest PCShareware,mimo wad i urazow do tego pisma(no bo w ilu wydaniach z rzedu mozna publikowac 10 przykazan sceny,albo ile razy mozna powtarzac podstawy pascala,chyba radektorzy byli zbytnio zajeci tylko nie wiem czym skoro pismo jest 2-miesiacznikiem???Chetnie sprzedalbym naczelnemu lokcia a nawet 2 ale to tylko moje marzenia…).Obecnie chyba zadne pismo drukowane nie jest typowo nastawione na programowanie,moze za wyjatkiem M$ Journal (tak tak to jest ta sciorana gazetka lezaca na najnizszych polkach empiku,to samo w kazdym empiku czyzby bylo az tylu amatorow programowania w C++?) a szkoda…

Bart znowu w ataku,czyli moja opinia nt. magazynu .NET
Ptasiek namowil mnie na kupno magazynu .NET(6/09), jesli chodzi o zawartosc softu na plytkach to jak najbardziej mial racje polecajac mi ten miesiecznik,2 plyty wypchane shareware umilaja deszczowe dni spedzone przed kompem w towarzystwie SoftIce’a.Ale misiecznik to miesiecznik, same plyty to nie wszystko, jest jeszcze gazetka po ktora zwykle siegam za jakis tydzien po tym jak przejze kompakty.Szybki przeglad doprowadzil mnie na strone z newsami pt.”offline trendy”,patrze na jednego newsa i znowu moim patrzalkom ukazuje sie magiczne slowo hakerzy w tytule.Tresc newsa:

hakerzy
Sega oglosila decyzje o zamknieciu 60 stron webowych i ponad 120 internetowych
aukcji oferujacych pirackie wersje gier Dreamcasta - dotychczas uchodzacych za
najbezpieczniejsze pod tym wzgledem.System Dreamcast oferuje nie tylko software'owe
zabezpieczenia oceniane jako bez porownania skuteczniejsze od tych stosowanych w muzyce
i filmie - Dreamcast to rowniez GD-Rom bedacy w stanie pomiescic dwukrotnie wiecej
danych od typowego krazka.Wedlug przedstawicieli firmy to dopiero poczatek wiekszej
wojny przeciwko piratom.Chodzi o grupe zwana "Utopia", ktore zdolala nie tylko zlamac
system zabezpieczen i skutecznie kopiowac gry na zwykle kompakty,ale rowniez opracowac
dysk "bootujacy", ktory daje mozliwosc uruchamiania pirackich gier na oryginalnych
konsolach Segi.W ciagu lipca tego roku kilkadziesiat pirackich tytulow rozpowszechniono
w Internecie.Czesc z nich pojawila sie w internetowych sklepach i na aukcjach.Akcja Segi
ma o tyle precedensowy charakter,ze o ile okaze sie skuteczna - narzuci na internetowe
gieldy i aukcje odpowiedzialnosc za to, kto i czym na nich handluje.

Jak sie od dluzszego czasu przekonuje mianem hakera powoli zaczyna sie okreslac kazdego czlowieka ktory ma cos wspolnego z ta ich “ciemna strona internetu”.Te wszystkie gazety i mali redaktorzy tak chetnie korzystajacy z prostych trickow reklamowych zaczynaja zbyt czesto naduzywac terminow ktorych sami nie rozumieja,czy to z powodu braku checi poznania prawdy, czy dlatego ,ze przepisali artykul z innego szmatlawca mnie to wali,ciesze sie jednak z faktu ,ze coraz wiecej ludzi smieje sie z tego typu artykulow, co ostatecznie odbija sie na opini pisma i jego sprzedazy.Jesli chcecie wyrazic swoja opinie na temat newsa to piszcie do net@netmag.com.pl

Niektore gazety, mimo tego, ze nie sa adresowane do “zaawansowanych” uzytkownikow notatnika i kalkulatora windoze, na zlosc wszystkim publikuja artykuly dotyczace programowania zarowno w pascalu jak i C++, z radoscia w sercu publikuje list ktory niejako lamie,zelazna (zelazny Mike, o nie nie :)) zasade, ze polska prasa to shit:

"Cracking - mity i prawda,czyli co wyrabia polska prasa komputerowa"
moglbys wspomniec o tym, ze pradoksalnie gazetka zaadresowana 'nie tylko
dla orlow', czyli CDAction zamieszcza oprocz kursu pascala takze kurs c++.
Nie jestem jakims entuzjasta kursow zamieszczanych w gazetkach, bo jak
jakies zagadnienie mnie interesuje to po prostu kupuje sobie ksiazke.
Jednakze w CDA nie dali kolejnego kursu jak napisac petle for w c++, ale
rzeczy duzo konkretniejsze - fraktale, jakis bump (wszystko pod djgpp i
alegro). W sumie glownie dla tych dwoch stron pozyczam sobie co jakis czas
CDA.

Warto zobaczyc dzial opinie na http://www.ptasiek.px.pl jest tam wiele przykladow nieobeznania z tematem crack w polskiej jakze profesjonalnej prasie brookowej, oraz pare przykladow “wpadek” zacnych redaktorow, a i pamietajcie zeby sie ta cala papka serwowana nam przez te cholerne gazety nie przejmowac zbytnio, my wiemy swoje i to wystarczy, jakbym sie kazdym klamstwem pokazywanym przez media przejmowal to bym chyba dostal pierdolca a tak banan na pysku w glosnikach “Amityville” Slima i SI w akcji.

bart^CrackPl